Forum Rozwoju Warszawy


Strona główna arrow Aktualności arrow "Odremontowane" Nowolipki jedenaście
"Odremontowane" Nowolipki jedenaście PDF Drukuj E-mail
środa, 28 październik 2009

To powinna być dobra wiadomość. Dzięki dociepleniu mieszkańcy nie będą marznąć. Zaoszczędzą ciężko zarobione pieniądze na ogrzewanie. Mniej energii cieplnej zużytej na ogrzewanie to poprawa bilansu energetycznego państwa. To mniejsza emisja gazów cieplarnianych. Same zalety: i ciepło, i wygodnie, i patriotyczne, i ekologiczne. I jeszcze można było budynek odmalować, żeby wyglądał jak nowy. Jest tylko jeden problem...

 


 
 

 

 Zdjęcia dzięki uprzejmości forumowicza "Pawrzes" z Skyscrapercity 

 

...BUDYNEK ZESZPECONO

Zeszpecono go straszliwie. Blok zaniedbany, ale z charakterem, zamienił się w typowe PRL-owskie bloczydło ogacone styropianem. Wydawałoby się, że na pierwszym zdjęciu widzimy przeciętny dom, ale pozory mylą.

Nowolipki 11 stanowi część osiedla "Muranów Południowy" architekta Bohdana Lacherta z lat 1948-52. Osiedle powstało na gruzach zniszczonego getta. Dosłownie na czterometrowych nasypach z gruzu, które ustabilizowano i wzniesiono na ich miejscach bloki. Założeniem twórcy było stworzenie jak najlepszych warunków do życia w centrum wielkiego miasta. Stąd dużo zieleni, niska zabudowa i spora liczba obiektów usługowych.

Historycy sztuki do dziś się spierają, do jakiego stylu zaklasyfikować całe to osiedle. Dostrzega się tam inspirację angielską ideą "miasta-ogrodu" w wersji domów wielorodzinnych, późniejsze części osiedla powstawały już zgodnie z założeniami socrealistycznej zabudowy obrzeżnej. Część budynków ustawiono na słupach, na modłę corbusierysmu. Występują elementy awangardy, brutalizmu (ozdabiania budynku surowym betonem), skromnego detalu art deco. Już w trakcie budowy zapanowała nowa ideologia socrealizmu, i dlatego późniejsze bloki posiadają szereg elementów narodowych w formie, w postaci pasów ozdobnych, gzymsów i portali. Same bloki są dość skromne, jak typowa PRL-owska mieszkaniówka, ale na pewno wybijają się ponad przeciętność.

Również sam gmach przy Nowolipkach 11 posiadał oszczędny, ale przyzwoity detal. Widać go zresztą na zdjęciach: obramowania okien, podziały kondygnacji (czyli te pasy nad oknami) i gzymsy. Oczywiście, daleko mu do kamienicy secesyjnej z początku XX wieku. Nowolipki 11 to nie Zamek Królewski ani dom ze Starówki. Ale nie można mu odmówić kilku elementów pomysłowego detalu, który upiększał monotonię budynku.

Należy też podkreślić, że dzisiaj takiego detalu już się nie robi. Zarówno okres zaraz-powojenny (1945-49), jak i socrealistyczny (1949-56) przeszły do historii. Dlatego też zrozumiała wydaje się konieczność poszanowania zamysłu twórcy.


NIEPRZEMYŚLANY PROJEKT

Tymczasem gmach obłożono grubą warstwą styropianu, nie odzwierciedlono w żaden sposób ukrytej pod dociepleniem dekoracji, pozostawiając goły tynk. Zastosowanych kolorów litościwie nie skomentujemy.

W konsekwencji budynek stracił całkowicie swój charakter. Szkoda, że dociepleniu towarzyszyła utrata walorów architektonicznych. Jest smutny przykład dość powszechnego w Warszawie braku poczucia estetyki, bo przecież można było ten blok okleić tym nieszczęsnym styropianem w taki sposób, żeby zachować zamysł architekta. Niestety, w ten sposób Warszawa, która jest miastem prawie bez wyrazu krok po kroku staje się miastem zupełnie bez wyrazu.

PROBLEMY NATURY PRAWNEJ

Docieplanie nie jest remontem. Zgodnie z ustawą Prawo Budowlane bowiem remontem jest wyłącznie przywracanie do stanu pierwotnego. Tymczasem w tej konkretnej sytuacji zmienione zostały parametry techniczne budynku. Być może ktoś we wspólnocie mógł pomyśleć, że blok jest brzydki, czy bezwartościowy. Niemniej, wartościowy czy nie, projekt jest objęty prawami autorskimi. Bohdan Lachert już się nie upomni o naruszenie swojego dorobku, bo od 22 lat nie żyje. Ale niesmak pozostaje. Nowolipki 11 stały się dla nas synonimem zmarnowanej szansy. Zasadniczo sensowna koncepcja docieplenia została przeprowadzona w sposób prymitywny i zupełnie wypaczony.

I tu dochodzimy do sedna sprawy: najgorsze jest to, że w społeczeństwie przywykło się nie zwracać uwagi na takie "szczegóły" jak zmiany w elewacji, bo "przecież dom się od tego nie zawali", "eee, co tam parametry, przecież to w elewacji tylko" albo "jakieś gzymsy, obramowania okien - bez przesady, gdyby chodziło o wybicie okna to jeszcze, ale likwidacja obramowania?". Ta postawa jest tak ugruntowana, że - jak dowiedzieliśmy się z mediów - w tym konkretnym przypadku wykazali się nią nie tylko właściciele budynków, ale nawet osoby "z branży", w tym urzędnicy wydziałów architektury i powiatowych nadzorów budowlanych. Dla nich sprawy dotyczące estetyki, spraw czysto architektonicznych, a nie konstrukcyjnych to niewarte uwagi drobiazgi. Niestety na Nowolipkach 11 nadzór budowlany zawiódł.

Dlatego apelujemy do wspólnot i ADMów o większą dbałość o estetykę i dorobek architektoniczny, który jest wspólnym dziedzictwem warszawiaków, a do nadzoru budowlanego o wykorzystywanie narzędzi prawnych, które już posiadają.

Pozostaje wreszcie kwestia ochrony pozostałych obiektów osiedla Muranów Południowy przez takimi zabiegami. Nie mamy złudzeń: sam nasz apel nie pomoże. Dlatego coraz bardziej skłaniamy się do poglądu Tomasza Markiewicza z ZOKu, który żąda wpisania założenia osiedla do rejestru zabytków. Wydawało się nam, że budynki zaledwie 60-letnie nie potrzebują ochrony konserwatorskiej, bo o ich kondycję powinien zatroszczyć się plan miejscowy lub poczucie estetyki wspólnot mieszkaniowych i ADMów. Niestety, myliliśmy się.

 

Prześlij innym!  Prześlij innym!
powrót do początku strony

 

< Poprzedni   Następny >
Projekty

  • Plac Defilad - Koncepcja zagospodarowania nowego centrum Warszawy
  • Plac Piłsudskiego - Nowa koncepcja uporzadkowania głównego placu stolicy
  • Aleja Marszałkowska - Plan rozwoju i przemiany ulicy Marszałkowskiej
Nowości

Kropla drąży...Aleję Marszałkowską?

Myjemy czy robimy nowe? Kilka słów w obronie Rotundy

Ogród Grodzickiego

Konkurs rozstrzygnięty








o nas -  kontakt -  rss